Inwestycje na rynku nieruchomości a inwestycje w instrumenty pieniężne

W co inwestować- zastanawiają się Polacy: na giełdzie źle, większość funduszy inwestycyjnych przynosi straty. A rynek nieruchomości?


Inwestycje na rynku nieruchomości.

Na rynku mieszkaniowym trwa nerwowe wyczekiwanie. Klienci deweloperów i pośredników liczą na spadki cen. Czy doczekają się ich w najbliższych miesiącach?  W ciągu kilkunastu miesięcy ceny w największych polskich miastach poszły w górę nawet o 75 proc. 2007 rok co prawda przyniósł kontynuację trendu, ale mieszkania drożały zdecydowanie wolniej.
W miastach, w których było najdrożej – Warszawa, Kraków, Wrocław – ceny poszły w górę nie więcej niż o kilkanaście procent. Liderów goniły metropolie, w których dotychczas było taniej – Poznań, Łódź, Katowice, Trójmiasto – tam ceny poszły w górę nawet o 25-30 procent.

Co nas czeka w 2008 roku?
Wygląda na to, że to wyczekiwanie będzie dominowało na rynku w najbliższych miesiącach i będzie to czas stabilizacji cen. Eksperci przewidują bowiem jedynie niewielkie ich wahania.
Zdaniem Małgorzaty Battek z działu analiz WGN Real Estate ceny na rynku wtórnym mogą jeszcze wzrosnąć w Katowicach, Łodzi, Opolu i Szczecinie. – Czyli tam gdzie uaktywnia się rynek pracy, a budowało się mało nowych mieszkań i oferta jest niewystarczająca – mówi analityk WGN. Jej zdaniem w tych miastach do końca roku mieszkania mogą podrożeć nawet do 20 proc. – Myślę tu przede wszystkim o mieszkaniach w standardzie popularnym, bo na nie, we wszystkich miastach, jest największy popyt – mówi Bartek.
Jakie mieszkania będą droższe także w innych miastach? Zdaniem eksperta WGN o ok. 8-10 proc. pójdą w górę ceny mieszkań dwupokojowych.

W górę powinny pójdą  też ceny apartamentów. – Rynek mieszkań luksusowych rządzi się własnymi prawami i jest mniej wrażliwy na wahania cenowe na rynku mieszkań popularnych. – mówi Battek.  Z dużym prawdopodobieństwem kolejne wzrosty odnotują unikalne nieruchomości: położone w prestiżowych lokalizacjach i budynkach, w miejscach bardzo ograniczonej podaży, np. w historycznych częściach miast lub w bardzo dobrych lokalizacjach w miejscowościach turystycznych np., inwestycje w apartamenty wysokiego standardu w hotelach SPA blisko morza nad Bałtykiem lub w górach, tuż pod wyciągami narciarskimi. Zdecydowanie drożeć będą apartamenty w luksusowych obiektach hoteli SPA, których zakup będzie nie tyle sposobem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, ile formą zaspokojenia potrzeb zdrowotno-rekreacyjnych i wyróżnienia się, wyeksponowania zamożności- uważają analitycy portalu budowlanego: budnet.pl.  W dodatku, ofert obiektów hoteli SPA o wysokim standardzie – czterogwiazdkowych i pięcio – usytuowanych w bardzo dobrej lokalizacji, np. blisko morza,  nie ma na rynku nieruchomości zbyt wiele- pojawiają się w najlepszych polskich kurortach: Sopocie lub Kołobrzegu jak ostatnio Baltic Plaza****hotel and apartments. Luksusowe apartamenty na sprzedaż nad morzem przez Sea Development są właśnie taka ofertą. W miejscowościach górskich prym wiedzie Zakopane, choć pojawiają się tez oferty w mniejszych kurortach. Na tym rynku, apartamentów w miejscowościach turystycznych, należy spodziewać się dalszego wzrostu cen ze względu na kończące się  tereny inwestycyjne w najlepszych lokalizacjach.

Inwestorzy masowo uciekli z giełdy

Mamy najniższy w historii udział inwestorów indywidualnych w obrotach giełdy- ujawnił wczoraj zarząd warszawskiej GPW. Bessa daje o sobie znać. W ciagu ostatniego półrocza wszystkie indeksy giełdowe zanotowały duże spadki: WIG -25%;, a indeksy małych i średnich spółek odpowiednio:-34% i 29%. Nie najlepiej maja się tez firmy giełdowe, tylko 28 z 330 notowanych spółek  ma dodatnie stopy zwrotu, akcje reszty spółek przynosza straty. Zła koniunktura zniecheca do podejmowania ryzyka, drobni inwestorzy jeszcze pół roku temu kupowali i sprzedawali akcje warte 53 mld zł, dzis to zaledwie 29 mld zł. W tym czasie liczba rachunków maklerskich zmalała z 25 tyś do niecałych 19 tyś. Z warszawskiego parkietu uciekli również inwestorzy zagraniczni. Przez ostatnie pół roku wycofali ok. 10 mld zł. Zniechęcenie inwestorów do rynku kapitałowego widać także w funduszach inwestycyjnych. W ostatnim roku ich aktywa stopniały o ok. 25% ze 136 mld zł. do 96 mld- pisze Katarzyna Gontarczyk w Gazecie Wyborczej 08.08.2008.

Słabsze półrocze zamkniętych funduszy nieruchomości

Z trzech notowanych na GPW zamkniętych funduszy nieruchomości tylko jeden w ciągu ostatniego półrocza poprawił stopę zwrotu w porównaniu z wynikami sprzed roku.
Najgorszy wynik na koniec czerwca 2008 r. uzyskał BPH FIZ Sektora Nieruchomości. O ile w I kwartale wycena certyfikatu inwestycyjnego funduszu wzrosła, fatalny okazał się kwartał II, kiedy spadła wobec poprzedniej o ponad 9 proc. W komentarzu do wyniku BPH TFI podało, że na spadek wartości certyfikatu wpłynęło m.in. umocnienie złotego, które spowodowało, że mimo wzrostu przychodów z czynszów w euro w porównaniu z poprzednim kwartałem spadły przychody przeliczone na złotego. Ten fundusz wypada też najsłabiej – a wszystkie pojawiły się na rynku w latach 2004-2005, pod względem stopy zwrotu od początku działalności.
Dynamiki wzrostu wyceny certyfikatu z analogicznego półrocza 2007 r. nie udało się utrzymać FIZ Skarbiec-Rynku Nieruchomości. Jego wyniki nie są też do końca porównywalne z funduszami Arki i BPH TFI, ponieważ Skarbiec wycenia certyfikaty w innych terminach. I choć utrzymuje dobre wyniki, Rada Inwestorów zaleciła Skarbcowi nierozpoczynanie przez fundusz nowych projektów, a w związku z prawdopodobieństwem rozwiązania w 2009 roku, zwróciła się do audytora o przygotowanie dla potrzeb wewnętrznych alternatywnej wyceny jego aktywów.
Z informacji GP wynika, że grupa TFI, które poszerzą ofertę o fundusze nieruchomości, niedługo się powiększy. W KNF znajduje się obecnie pięć wniosków o zgodę na utworzenie zamkniętych funduszy inwestycyjnych nieruchomości, dwóch publicznych i trzech niepublicznych. Jeszcze wcześniej powinien dołączyć do nich Opera Terra FIZ, który będzie inwestować m.in. w ziemię rolną oraz nieruchomości niszowe. Projekty, którym się przyglądamy, mogą zapewnić co roku stopę zwrotu między 12 a 15 proc. – mówi Bartosz Puzdrowski, który ma zarządzać funduszem.

Źródło: Gazeta Prawna nr 153 z dnia 2008-08-06; MaŁgorzata Kwiatkowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>