Fundusze inwestycyjne – Wieczna wojna z benchmarkami

 

W wyborze funduszu zagraniczne można kierować się jego oceną dokonaną przez niezależne instytucje, poziomem kosztów, minimalnych wpłat. Warto też zwrócić uwagę na to jak zarządzający radzi sobie w konkurencji z tzw. benchmarkiem

 

Benchmark to inaczej poziom odniesienia. Jeśli fundusz działa np. na polskiej giełdzie może porównywać swoje wyniki z indeksem WIG lub WIG20 (jeśli skupia się na większych spółkach). Zagraniczne fundusze mocno eksponują wyniki swoich starć z benchmarkami za ostatnie kilka lat – odpowiednie wykres i dane znajdziemy w materiałach informacyjnych dostępnych na stronach internetowych poszczególnych firm.

Zanim przyjrzymy się bliżej zagranicznym funduszom i ich benchmarkom warto zobaczyć jak radzi sobie w tej materii krajowa konkurencja. Wiele funduszy “ukrywa” swoje benchmarki – można je znaleźć wyłącznie w prospektach informacyjnych i z pewnością wielu klientów do tej informacji nie dociera. A warto.

Na przykład fundusz Pioneer Akcji polskich jako poziom odniesienia przyjął indeks WIG. W materiałach marketingowych nie ma jednak porównania wyników funduszu z indeksem. Trudno się dziwić, bo np. za ostatnie dwa lata wynik funduszu był o ok. 22 pkt proc. słabszy od WIG-u a w okresie 5-letnim o blisko 70 pkt proc. (WIG zyskał 248,1 proc. a fundusz 178,25 proc.).

Niektóre fundusze wyszły z założenia, że lepiej wybrać słabszego przeciwnika wtedy będzie go łatwiej pokonać. Np. fundusz Millennium Akcji mierzy się z benchmarkiem złożonym w 85 proc. z WIG-u a w 15 proc. ze średniej rentowności bonów skarbowych. Całość pomniejszona jest o opłatę za zarządzanie pobieraną przez fundusz. Mimo zwiększenia udziały bonów skarbowych z 10 do 15 proc. w roku 2005 funduszowi nie udało się pokonać benchmarku w żadnych z czterech lat między 2002 a 2005 rokiem.

Polskim funduszom trudno jest mierzyć się z ideksami giełdowymi z kilku względów. Po pierwsze, potrącają z aktywów dość wysokie koszty – opłaty za zarządzanie wynoszą średnio 4 proc. Co więcej, fundusze nigdy nie angażują w akcje 100 proc. środków. W praktyce udział akcji rzadko przekracza 90 proc. Może to wynikać stąd, że fundusze chcą być gotowe na zrealizowanie wypłat. Polscy inwestorzy nie należą do szczególnie cierpliwych i w przypadku głębszej korekty fundusz może być zmuszony do realizacji sporych umorzeń, a trudno jest z dnia na dzień pozbyć się akcji o znacznej wartości. Fundusze mają także ograniczenia statutowe i prawne np. udział żadnej ze spółek nie może przekraczać 10 proc. aktywów. To utrudnia funduszom odwzorowanie indeksów.

Zagraniczne fundusze znacznie poważniej traktują benchmarki. Fundusze akcyjne mierzą się z reguły z “czystymi” indeksami giełdowymi, ewentualnie ze wskaźnikami tworzonymi przez niezależne instytucje (np. MSCI Barra). Informacje o wynikach funduszu na tle benchmarku są na bieżąco publikowane. Można zakładać, że to inwestorzy – bardziej doświadczeni i świadomi niż Polacy  – po prostu wymagają takich informacji. Co wiecej, fundusze zagraniczne mają na swoich rodzimych rynkach sporą konkurencję w postaci różnych instrumentów finansowych bezpośrednio odzorowujących indeksy giełdowe – funduszy indeksowych czy tzw. ETF-ów (exchange traded funds – fundusze notowane na giełdzie). Dlatego fundusze zarządzane aktywnie po prostu muszą oferować lepsze parametry niż indeksy. I nie chodzi wyłącznie o stopę zwrotu – może ona być niższa w poszczególnych okresach, gdy w tym samym czasie fundusz charakteryzuje sie mniejszym ryzykiem.

Przyjrzyjmy się kilku funduszom. Na przykład fundusz Franklin Mutual European wybrał za poziom odniesienia MSCI Europe Index. Jest to indeks ustalany przez frmę MSCI Barra. MSCI, czyli Morgan Stanley Capital International to instytucja kalkulująca ponad 80 tys. różnych indeksów – akcji, papierów dłużnych, nieruchomości i funduszy hedge. W 2004 roku MSCI przejęła firmę analityczną Barra tworząc najbardziej liczące się źródło różnego rodzaju indeksów na świecie. Co ważne, bieżące notowania większości z nich można uzyskać na stronie www.mscibarra.com – wystarczy bezpłatna rejestracja.

Fundusz Templetona systematycznie pokonuje indeks – od początku działalności (kwiecień 2000 roku) do końca ubiegłego roku przynosił średni roczny zysk na poziomie 10,9 proc. (w euro) podczas gdy wynik indeksu wynosi 6,63 proc. Z tym samym indeksem mierzy się fundusz z oferty Blackrock – European Growth Fund. Od początku działalności (października 2002 roku) do końca 2006 roku średni roczny wynik funduszu to 17,5 proc. – tyle samo przyniósł indeks MSCI Europe. Indeks MSCI Europe Growth, skupiający spółki wzrostowe, w tym czasie dał mniej niż fundusz, bo 14,8 proc. zysku.

Analizując zachowanie funduszy w relacji do benchmarków warto przyglądać się – w miarę możliwości – tzw. wskaźnikom beta. Beta mówi nam o tym jak zachowuje się fundusz w relacji do swojego benchmarka – jeśli beta jest wyższa o 1 oznacza to, że fundusz wygrywa z benchmarkiem (pod warunkiem, że na rynku trwa hossa). Nie wszystkie fundusze na bieżąco podają wskaźnik beta. Do tych nielicznych należą fundusze Blackrock Merrill Lynch. W aktualizowanych co miesiąc materiałach informacyjnych dotyczących funduszy można znaleźć wspomniany wskaźnik liczony za okres 3 i 5 lat. To też przykład na to jak ważne są benchmarki dla zagranicznych funduszy i ich klientów.

W przypadku European Growth Fund beta za ostatnie 3 lata wynosi 1,36 co oznacza, że zmiana benchmarku o 1 pkt proc. powodowała zmianę wyceny funduszu o 1,36 pkt proc. Jest to oczwiście pozytywna informacja – jednak tylko wówczas, gdy benchmark rośnie. W trakcie bessy korzystna byłaby beta mniejsza niż 1. Oznaczałoby to wówczas, że notowania funduszy nie spadają tak szybko jak indeks. Osoby bliżej zainteresowane funduszem mogą także obliczyć wskaźniki: beta wzrostu i beta spadku, które pokazują jak zachowuje się fundusz w trakcie spadku indeksu i w trakcie jego wzrostu.

Takie wskaźniki dla polskich funduszy oblicza firma Analizy Online, stosując indeks WIG jako poziom odniesienia. Najlepszą relację obu wskaźników ma fundusz Arka Akcji a najsłabszą Millennium Akcji. Fundusz Arki w okresie wzrostu WIG-u (między październikiem 2005 a majem 2006) rósł prawie tak samo jak indeks (beta wzrostu 0,98). W okresie spadku jednak (maj 2006 – połowa czerwca 2006) nie spadł tak mocno jak WIG (beta spadku 0,8). Wskaźnik beta (bez rozbijania na okres spadku i wrostu) za ostatnie 3 lata najlepiej preentuje się w funduszu ING Akcji (1,12) a najsłabiej w funduszu Allianz Akcji – 0,82. W przypadku funduszy zagranicznych danych można szukać na specjalistycznych serwisach typu: Morningstar (www.morningstar.co.uk) lub Lipper (www.lipperweb.com). Przydatne – z uwagi na informacje o luksemburskich funduszach dostępnych na polskim rynku – są serwisy niemieckie: fonds.onvista.de lub www.netfonds24.de

Porównywanie zachowania funduszy względem benchmarków jest relatywnie proste jeśli poruszamy się w ramach funduszy popularnych – np. inwestujących na rynkach akcji. Trudniej jest z nietypowymi funduszami branżowymi. Chociaż bogactwo indeksów przygotoywanych np. przez MSCI Barra pozwala mierzyć także bardzo specjalistyczne fundusze wg jednolitego probierza. Na przykład fundusz Jyske Invest Biotech/HealthCare Equity Fund za poziom odniesienia wybrał MSCI World Free Health Care Index. Ten sam indeks jest benchmarkiem funduszu Blackrock World Healthscience Fund. Ale już fundusz biotechnologiczny Templetona bazuje na indeksie Nadaq Biotech, który skupia amerykańskie spółki z branży biotechnologicznej. Niestety bardziej wyrafinowane indeksy są dosyć trudno dostępne.

Poniższy wykres przedstawia notowania funduszu firmy Blackrock Merrill Lynch Investment Managers inwestującego w spółki z sektora wydobywczego na tle indeksu tego sektora obliczanego przez HSBC. Jak widać fundusz radzi sobie zdecydowanie lepiej niż benchmark. W ten sposób prezentuje swoje wyniki większość funduszy zagranicznych.

Maciej Kossowski

 

 Źródło: www.expander.pl

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>